piątek, 9 maja 2014

replay, replay, replay

14 komentarzy:
 

Dzisiejszy wpis dotyczy filmów, które mogę oglądać ciągle i nigdy mi się nie znudzą. Gdy przyszło mi zastanawiać się, o jakich powinnam wspomnieć, w pierwszej kolejności zaświtał mi "Lejdis". Teksty Korby znam na pamięć. Ostatnio oglądałam go po raz setny, jednak po raz pierwszy w towarzystwie koleżanek. W trakcie jego trwania, w naszych mózgach toczyła się prawdziwa burza mózgów- która najlepiej pasuje do której. Mnie przydzielono Gosię, bo... i tu niespodzianka- chciała mieć dziecko (wtf?). Wczoraj zaś miałam z dziewczynami własnego sylwestra, inspirowanego właśnie tym z "Lejdis".


 "Labirynt Fauna" to z pewnością film, na którym, bez względu na to ile razy go obejrzę, zawsze będę płakać. Kocham to, że jest w nim wszystko to, co uwielbiam- bajkowe postacie, dramat, historia, trochę horroru. Teraz sama nie rozumiem, czemu przy pierwszym podejściu wyłączyłam go po paru minutach. Na szczęście przyszło mi zachorować przed maturą i dałam mu kolejną szansę. Na koniec oczywiście płakałam jak głupia. To samo działo się za drugim razem, trzecim i czwartym...


Z kolei reakcją na ten film, mimo że jest niezwykle poruszający, była cisza. Na serio. Oglądałam go z tatą- takim samym miłośnikiem historii i na koniec po prostu siedzieliśmy bez słowa. Fabuła jest prosta, w zasadzie nic się nie dzieje, a jednak przedstawia więcej niż niejeden film dotyczący tematu pogromu Żydów. 


Ok, możecie mnie uznać za dzieciaka, ale animacje Disneya kocham i kochać będę zawsze. Już widzę jak jako staruszka siadam z wnukami przed laptopem, czy co tam oni będą mieli i razem słuchamy piosenki Pani Imbryk "Piękna z Bestią jest". Za moją ukochaną postać a raczej postaci uważam genialny duet- Płomyk i Trybik. Wprowadzają masę humoru do bajki, ale też mądrości. Chyba właśnie to zestawienie sprawiło, że każde dzieło Disneya uznaję za prawdziwy cud. Szkoda, że teraz wytwórnie nastawiają się na coś innego. 


Tej pani chyba nie muszę przedstawiać. "Legalna blondynka" to ukochany film zarówno mój, jak i mojej mamy. Zawsze czekamy na scenę ze skłonem i wyprostem oraz na debiut prawniczy Elle. Film bez wątpienia uczy dwóch rzeczy: po pierwsze, że róż to nowa czerń i, że nawet blondynka może czasem zabłysnąć ;)


"Wyjście awaryjne" pewnie teraz mało kto kojarzy, bo jednak jest to film z epoki naszych rodziców, jednak uznaję go za jedną z lepszych polskich komedi. Ma świetnie pomyślaną fabułę, a Bożena Dykiel jako pani magister powala mnie na kolana :)


Tak, kocham "Władcę pierścieni". Całą serię widziałam co najmniej 20 razy. Ba, przeczytałam ją dwukrotnie. No i Orli w roli boskiego Elfa... To chyba wystarczający powód, aby obejrzeć, nie? 


"Zemsta frajerów"... tłumaczyć chyba nie muszę? :) 

A jakie filmy Wy możecie oglądać w nieskończoność? 

Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. Oglądałam tylko niektóre z tych filmów :) Najbardziej podobał mi sie jednak ten trzeci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Większość z tych filmów oglądałam.
    Na pewno z tej listy oglądnę "Labirynt fauna "
    Bardzo fajny blog :)
    Obserwuję :)
    zapraszam :
    amazing-life-grl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Disney'owskich produkcji uwielbiam "Zaplątanych". Znam już na pamięć, ale mogę oglądać w kółko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam kilka filmów które nigdy mi się nie znudzą. Ja też lubię "Wyjście awaryjne", moi rodzice często oglądają ten film, gdy akurat go pokazują w telewizji i chyba udzieliło mi się od nich. :) Ale i tak mam swoją czwórkę, którą oglądam najczęściej: "Jeden dzień", "Nie opuszczaj mnie", "Mr. Nobody", "Incepcja". :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przy disneyu aż mnie ciarki przeszły :) no kto nie kocha tych bajek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mogłabym oglądać "trzy metry nad niebem" codziennie, ale również "Szczęściarz" i inne filmy z Efronem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lejdis, Zaplątani, Killer, Chłopaki nie płaczą, Poranek Kojota, E=MC2, Niezniszczalni, Piraci z Karaibów, Harry Potter i w sumie to by było na tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu, ponad dych temu oglądałam ze sto razy "Mumię", dziś jednak bardzo mało jest filmów, które mogę oglądać po parokroć, na pewno jest to Matrix i Władca Pierścieni
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo, to dziwne, bo większość filmów znam, a ja naprawdę mało tego oglądam :)
    Mam właśnie ochotę obejrzeć Labirynt Fauna, bo wszyscy mi mówią, że warto. Lejdis uwielbiam, Chłopca w pasiastej piżamie też, ale to akurat jest zbyt przygnębiający dla mnie film, by oglądać go ponownie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba rzadko oglądam firmy po kilka razy, a jeśli już, to te z serii o Harrym Potterze ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niektóre z nich też mogę oglądać i oglądać! Ale najlepszy jest ,,Miłość i inne nieszczęścia" i ,,Dirty dancing" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Labirynt Fauna" niesamowity ! ten następny ( nie podałaś tytułu , ja też nie pamiętam go niestety ) ale bardzo mocno mną wstrząsnął , oba świetne !

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialne filmy wybrałaś muszę przyznać. O kurcze, jakie zmiany! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj za dużo by było żebym je wymieniała, mnóstwo filmów już prawie znam na pamięć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff